[Eberron]

Warhedd - Dziennik osobisty 7

23 Eyre 998 YK

W przerwach między pilnowaniem magazynu postanowiliśmy odnaleźć tego elfa Malgathę. Nie odnieśliśmy jednak na tym polu żadnych sukcesów. Odwiedziliśmy więc dzielnicę elfów Shae Lias w Upper Northedge ale nic to nie dało. Dzięki rektorowi udało nam się namierzyć jakiegoś elfickiego profesora, który obiecał nam poszukać Malgathy i przekazać mu że chcemy pogadać. Ten trop na razie jest zimny.

Pilnowanie magazynu zakończyło się bez kolejnych problemów. Młody niziołek niezbyt się do czegoś przydał, poza udzieleniem informacji na temat niezbyt inteligentnych i zapewne nielegalnych rozrywek tutejszego półświatka z wykorzystaniem bazyliszków. Rektor na razie nie ma dla nas kolejnych zadań, choć wspomniał coś o kolejnej wyprawie do Xendriku. Przy okazji sprawdziłem ile będzie kosztować zakup tej starej świątyni. Na razie nieco mi brakuje do 4500 Galifarów, ale mam kilka pomysłów jak je zdobyć.

W międzyczasie okazało się że ktoś próbował włamać się do domu Ramunasa. Zmajstrowaliśmy z nim więc taki nowy zamek do drzwi że każdy kolejny złodziej zapewne połamie na nim zęby – chyba tak to mówią ludzie. Ciekawe tylko kto i czego tam szukał.

Następnie do Ramunasa przyszło dwóch oficjeli Srebrnego Płomienia aby wynająć nas do zbadania sprawy morderstwa ich dwóch wyznawców. Udaliśmy się więc do ich głównej świątyni aby zbadać sprawę.

Tych dwoje zabitych nazywało się Dubroc il`Safar oraz Saein. Dubroc zajmował się rekrutacją nowych członków kolejnej krucjaty Płomienia do Xendriku. Saein raczej też nie zajmowała się rzeczami duchowymi bo w jej pokoju znaleźliśmy ukryty sztylet z rowkami na truciznę i fiolkę z tajemniczym płynem. Okazało się też że Voykampf był ich dowódcą. Przepytaliśmy go ale nie powiedział nam nic ważnego. I chyba nas poznał.

Od Hierofantki i tego przekutego Strike’a dowiedzieliśmy się że Voykampf został odnaleziony przez oddziały krucjaty na Xendriku i od tego czasu bardzo zasłużył się dla Płomienia. Dostaliśmy też pisemne upoważnienie do przeprowadzenia śledztwa.

Dzięki kontakom Ramunasa dostaliśmy się do miejskiej kostnicy, gdzie zbadaliśmy zwłoki Dubroca i Saein. Saein zginęła od skrytobójczego ciosu w plecy zatrutym sztyletem. Natomiast Dubroc miał wyraźnie ślady walki na ciele ponadto zginął jakby wypalony od środka. Nie spotkałem się jeszcze z tego rodzajem broni lub magii, która zabija w ten sposób.

Wszystko to wygląda bardzo dziwnie. Oboje zabitych nie bardzo mi pasuje do standardowego wyznawcy Srebrnego Płomienia, bardziej do tych chciwych niby-wyznawców których teraz pełno na ulicach Sharn, którzy chcą uszczknąć coś z przywiezionego bogactwa z Xendriku. Ramunas sugeruje że mogły ich zabić te drowy które wyszły z mumii giganta. Tylko czemu? Z zemsty? Przybyły tu odzyskać coś co zabrały oddziały krucjaty? Jaką rolę pełni w tym Voykampf? Jest w zmowie z drowami? Czy może ukrywa coś przed Płomieniem? Jak zwykle więcej pytań niż odpowiedzi.

Comments

delusioner82 brathac

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.